Odcinek 02 | 04 października 2022

Strategia marki w małej kancelarii. 

Strategia marki w małej kancelarii – must have, czy kasa wyrzucona w błoto? W tym odcinku  dzielimy się z Tobą naszym doświadczeniem i przedstawiamy nasz punkt widzenia – po co Ci strategia, jakich problemów pomoże Ci uniknąć i dlaczego jest Twoim GPS-em w biznesie? 

Podpowiadamy, jak ją zrobić samemu – więc opcja z milionem monet na koncie, nie jest już wymówką. 

Zachęcamy Cię do posłuchania.

W tym odcinku” Strategia marki w małej kancelarii” dowiesz się: 

Dlaczego warto zacząć od strategii marki? 

Poznaj historię fuc*upów Marceliny, kiedy chciała działać bez strategii i na chybcika.  

Jak wygląło tworzenie strategii w kancelari prawnej MSZtax?

Jak wygląda działanie kancelarii prawnej po wdrożeniu realnej strategii marki na przykładzie MSZtax. 

Na co zwrócić uwagę – tworząc strategię marki małej kancelarii. 

Dlaczego warto zacząć od strategii marki? 

Czy czujesz się zagubiona/zagubiony planująć działania marketingowe w swojej kanclearii?  Powiedzmy, że chcesz zacząć sprzedawać szkolenia i wejść na rynek z tym produktem. Słyszałaś/ słyszałeś coś o grafikach na facebooka, o blogu, o webinariach… Gorączkowo zlecasz na prawo i lewo różne zadania:

  • grafiki,
  • ustawienie mailingu,
  • logo,
  • stronę www.

Jednak pomimo tego, narasta w Tobie poczucie chaosu? Dopada cię zmęczenie i zniechęcenie? Nie mówiąc o niewłaściwe wydanych pieniądzach na usługi, które później okazują się niepotrzebne albo do zmiany. Czasem to są naprawdę spore pieniądze np. wydane na stronę internetową. 

Co wówczas zrobić?

Zacząć od strategii. Bo jeżeli nie wiesz co, jak i do kogo chcesz komunikować, nie ma większego sensu rzucać się na produkty online, grafiki czy sesje zdjęciowe. Jeżeli nie wiesz, jaką obietnicę marki składasz, jakie są Twoje wartości, jakie masz możliwości – poczekaj. Cierpliwość naprawdę się opłaci.   

Czytaj dalej i poznaj historię Marceliny, a także nasze podpowiedzi, co możesz wdrożyć już dzisiaj!

Poznaj historię fuc*upów Marceliny, kiedy chciała działać bez strategii i na chybcika.  

Tutaj chcemy się z Tobą podzielić historią Marceliny. Zaczniemy od najbardziej sugestywnego przykładu – sklepu internetowego. 

Mam na koncie kilka marketingowych wpadek...

Mam na swoim koncie kilka wpadek – spektakularnych. Najlepszym przykładem będzie: sklep na mojej stronie internetowej, który był stawiany na wariata, za miliony monet (bo był szybki termin realizacji), a potem poprawiany przez inną osobę, a na końcu reanimowała go Monika. Łącznie koszty – postawienia sklepu, wtyczek, i poprawek to ponad 10.000 zł netto. A gdyby zrobić go porządnie na spokojnie to koszt byłby naprawdę mniejszy.

Jak widzisz, to całkiem sporo jeżli bierzemy pod uwagę to, że ten sklep nie był dziełem worpdressowej sztuki. Spokojnie można byłoby się zamknąć w 30% tej kwoty.

Ale sklep internetowy to nie jedyna rzecz, o której warto tutaj powiedzieć. W przygotowaniu strategii należy też wziąć pod uwagę nasze możliwości. Ponieważ nawet najpiękniej opracowana strategia w kolorowej formie pdf, czy prezentacji, a nawet gotowych szablonów wdrożenia – nie zrobi się sama. Oprócz kręcenie filmów na tiktoka i dobierania idealnych hasztagów, masz jeszcze na głowie codzienną pracę: spotkania z klientami, konsultacje, opinie, umowy, rozprawy i swoje, normalne życie.

 

Jak wygląło tworzenie strategii w kancelari prawnej MSZtax?

I tutaj podzielimy się z Tobą, jak to wyglądało u Marceliny. 

Może zacznę od tego, że kiedy zaczynałam swoją indywidualną praktykę po odejściu z dużej kancelarii miałam jakieś ogólne pojęcie, o tym, że jest coś takiego jak marketing i biznes development. I traktowałam (i z resztą dalej traktuję) działania marketingowe jako coś co wpływa na rozwój biznesu i właśnie element biznes developmentu czy też BD jakbyśmy to nazwali w dużej kancelarii. 

Wiedziałam więc, że trzeba pisać artykuły, organizować śniadania podatkowe, webinary i pisać alerty prawne. Zdawałam sobie też sprawę z tego, że ważna jest obecność w social mediach i uczestnictwo w wydarzeniach. 

Nie ukrywam jednak, że o marketingu jako takim nie wiedziałam za dużo, że nie miałam strategii marki i działałam po omacku. Z resztą – co się dziwić – nikt na studiach, czy na aplikacji nie uczy nas za dużo o marketingu. Chociaż w Izbie Warszawskiej nieco się zmienia podejście i np. w ramach bloku zajęć na pierwszym roku są zajęcia z kompetencji miękkich, gdzie uczę moich aplikantów o marce osobistej, podejściu do marketingu i wyborze specjalizacji. Więc nieco o ten marketing zahaczam. 

W kancelariach też nikt nie uczy za dużo o marketingu. Moje doświadczenia pokazują, że zdarzy się szkolenie o wystąpieniach publicznych, czasem o linkedinie ale nie ma za dużo szkoleń takich strategicznych o marketingu.  

Są oczywiście spotkania partnerów, danych działów na temat przyszłości, ale w niewielu miejscach strategię się dokładnie się strategię spisuje, komunikuje zespołom (wszystkim jej członkom) i następnie wdraża i analizuje wyniki.     

Więc mamy marzec 2018 r. i stratuję z własną praktyką – i powtarzam jestem jak dziecko we mgle. Chociaż mam 2 duże atuty – wiem, że chcę robić podatki i mam już w miarę rozpoznawalną markę osobistą w zakresie kryptowalut (to jak do tego doszłam będziemy omawiać w odcinku o marce osobistej). 

Ale poza tym w głowie miałam wyobrażenie, że będę pracować de facto tak samo jak w dużej kancelarii – no wiecie, duże międzynarodowe projekty, fuzje przejęcia, postępowania podatkowe z dużym WPS. I dopadła mnie rzeczywistość, która pokazała, że chyba moja praca będzie wyglądała nieco inaczej. Ale jeszcze przez ok. 1,5 roku miotałam się pomiędzy tym co mi się wydawało, że powinnam robić a tym co mogę, i tak naprawdę co chcę. 

Pierwszy raz, tak sensownie siadłam i zaczęłam się zastanawiać nad strategią to była 2 połowa 2019r. gdzie skrystalizowało mi się co chcę, a czego nie chcę robić i z jakimi klientami chcę pracować.  

Ten 2019 r, był momentem na kiedy już byłam na swoim ponad rok, i już zaczęłam dla siebie samej mocniej interesować się marketingiem. 

Oczywiście stwierdziłam, że zacznę od tego że wpisze w Internet hasło „marketing prawniczy” i zobaczę co mi wyskoczy i umówię się z jakimś specjalistą z tej dziedziny na opracowanie strategii.  

Umówiłam się ze specjalistą, nawet powstała strategia. Teraz zapytacie czy ją wdrożyłam? Odpowiem tak – nie za bardzo. Wiązało się to z dwoma kwestiami: 

  1. Zaszłam w ciążę, która zwłaszcza początkowo ograniczyła mocno moje zasoby fizyczne. 
  1. Strategia była za duża. 

Co przez to rozumiem? W strategii znalazło się wszystko to, co sobie wymarzyłam – a wymarzyłam sobie naprawdę wiele. I niestety osoba, z którą opracowałam strategię nie przekazała mi bardzo ważnej rady – którą teraz ja Ci przekazuję. Nie jesteś w stanie (zwłaszcza w 1-2 osobowej kancelarii) robić wszystkiego. Strategia powinna być dostosowana do Twoich zasobów ludzkich – jaki masz zespół, kompetencyjnych i finansowych.  

 

 

Jak wygląda działanie kanclearii prawnej po wdrożeniu realnej strategii marki na przykładzie MSZtax. 

Przykłady są zawszenajlepsze😊  Moja strategia zakładała, że jednocześnie (oprócz pracy merytorycznej dla klientów, których już miałam i tych pozyskanych) będę prowadzić działania marketingowe skierowane do sektora kryptowalut i blockchain, startupów, software house’ów i jeszcze rynku nieruchomości. Że będę prowadzić webinary, media społecznościowe, napiszę dwa ebooki. Oczywiście wszystko stosunkowo szybko. 

Z perspektywy widzę, że to było dużo za dużo (nawet zakładając, że nie byłabym w ciąży). Widzę jak pracuję teraz, co robię, i wiem ile czasu potrzebuję na napisanie opinii, konsultacje z klientem, przygotowanie do webinaru.  

Pracowałam jednak dalej nad strategią – tamta za duża była moim punktem wyjścia do dalszych rozmyślań i planowania podbicia świata. Dużo pomogła mi także książka Esencjalista i tzw. koszty alternatywne. Teraz działam w zgodzie ze swoją “mniejszą” strategią, którą opracowałam razem z Moniką. I jestem jej dozgonnie wdzięczna za urealnienie mojej strategii. Zwłaszcza że z Moniką mamy podobne doświadczenia jako kobiety – mamy i przedsiębiorczynie.   

Monika: Tak, to jest bardzo ważne, żeby uwzględnić w strategii coś co Jadwiga Korzeniewska określa jako zmienna życie – czyli to, że dzieci i nianie chorują, zamykają żłobki, a czasem możemy mieć gorszy dzień. I nie zawsze możemy zrealizować w 100% nasze plany.  O ile w ogóle da się je zrealizować je w 100% procentach. 

Monika: Marcelina, to zdradź jak wygląda Twoja strategia teraz? 

Marcelina: Zdecydowanie jest okrojona w stosunku do tego co założyłam sobie jeszcze w 2019 r. Mówiąc w skrócie, skupiam się mocno na specjalizacji sektorowej i pracy na rzecz klientów z sektora IT – głownie, blockchainowych i kryptowalutowych. Ograniczam się też zasadniczo do 2 obszarów – tj. Podatków i AML. Wiem, ile czasu mam na pracę, i że chcę być mamą więc inwestuję też w produkty elektroniczne i współprace ryczałtowe. Staram się odchodzić od pracy po stawkach godzinowych. Zwalnia mi to czas potrzebny właśnie na życie 🙂   

Monika:  Podsumowując gdybyś miała wymienić co dało Ci stworzenie strategii mark to co byś wymieniła? 

Marcelina: 

Plusy, które widzę, to to, że: 

  1. Strategia pomaga mi się to skupiać na wyznaczonych celach 
  1. Wszystkie moje mega pomysły zapisuję w osobnym pliku – plany zdobycia świata, ale nie wdrażam ich od razu 
  1. Nie robię wszystkiego na raz, 
  1. Planuję z góry i konsekwentnie działania marketingowe (chociaż czasem wpadam na swoje genialne pomysły i realizuję je ad hoc – ale wpisują się w główną wizję), 
  1. Co przekłada się na lepszą pracę mertoryczną. 
  1. Mierzę siły na zamiary, pytam zespół o feedback. 
  1. Mam więcej satysfakcji. 
  1. Jestem bardziej kreatywna. 
  1. Wychodzę z klątwy wiedzy 
  1. Pytam społeczność – klientów, na czym im zależy i dostospwuję do ich potrzeb produkty i usługi. 
  1. Oszczędzam czas pracując w blokach i automatyzując pewne rzeczy. 
  1. Zaoszczędzony czas mogę poświęcić na rozwój innych – nieprawniczy projektów, jak np. Legalny Offtop i pracę z Moniką 

 

Uff, dopóki nie powiedziałam tego wszystkiego nie zdawałam sobie sprawy, że jest tego aż tyle! Naprawdę zachęcam Cię do stworzenia strategii 

Na co zwrócić uwagę – tworząc strategię marki małej kancelarii. 

Przedstawimy kilka narzędzi, które pomogą Ci przygotować swoją strategię marki. 

Model Biznesowego Canvas.

Ten model pomoże Ci opisać najważniejsze elementy związane z Twoją kancelarią na jednej kartce A4. Model składa się 9 fundamentalnych elementów, a dotyczą takich obszarów jak: klienci, oferta, nasze zasoby, finanse. To Twój przewodnik, który ma przyjazną formę i robi swoją robotę. Pomoże Ci poukładać kluczowe elementy w budowaniu biznesu i spokojnie możesz go zrobić sam. 

Proponujemy Model Biznesowy Canvas na rozgrzewkę, a jeżeli już trochę popracujemy nad firmą, a nie w firmie – czas żeby się zastanowić: jaką obietnicę chcę złożyć klientowi i jej dotrzymać. Jakie są moje wartości i jak chcę je realizować w tym biznesie? Gdzie jestem teraz, a gdzie chcę dojść np.. za 2 lata? Niby to są banalne pytania, ale moje doświadczenie mi mówi, że naprawdę mogą być  game changer w budowaniu marki osobistej, czy po prostu strategii marki.  

Następna istotna sprawa, to uświadomienie sobie, ile my tak naprawdę możemy. Trochę pokaże nam to Model Canvas, ale bez tego kroku nie ma co iść dalej.  

Czyli: jakie ja mam możliwości przerobowe i zasoby. Czy pracuję sam, czy mam komu zlecić pracę X? Czy np. masz małe dziecko, a wiadomo, że dzieci i nianie chorują. To wszystko dobrze włączyć w swój model biznesowy. 

Zapisz się na newsletter

Będziemy informowały Cię o nowych odcinkach podcastu i naszych innych aktywnościach.

Polityka Prywatnosci

Polityka Prywatnosci

Copyright © 2024 All right reserved.